STREFA ZERO vol.8

Oct 24, 2026 Poznań, Poland 1250
Finished
Warhammer: The Old World
lokal
Tournament
Singles
19

Data source:ChampionsHub

r0m avatar

r0man

Vampire Counts

BattleReports profile: r0m

Place

4

Points

46

W / D / L

2/ 1 /0



Games

Report by r0m



Vampire Counts - Empire of Man

Takie macanki bez żadnej większej akcji. Każdy uważał, żeby nie zrobić błędu. Mi udało się zabić 2 działa i pół łuczników, przeciwnikowi varghulfa i połowę szkieletów. Scenariuszem dzielimy się mniej więcej po równo. Miałem jedną szansę na sporą wygraną - wampir zaszarżował maga na gryfie. Gryf oczywiście flee. Gdyby uciekł mniej niż 11 to go zjadam i jadę na pełnej kurwie po całą resztę armii. Ale rzucił jakoś mega dużo i do końca gry kampił za lasem :)

Report by r0m



Vampire Counts - Daemons of Chaos

Przeciwnik ustawił się tak, że po lewej stronie miał głownie strzelanie (2 x 4 flamery + działo), a po prawej oddziały combatowe (rydwan, cycowęże i furie). Ja odpowiedziałem na to ustawiając się wszystkimi nietoperzami (wampir, varghulf, vargheisty) po lewej, a klockami i kawalerią po prawej.

Na początek podchodzę tak, żeby nie dostać żadnej szarży (co jest trudne, bo slanesh szarżuje na 19 cali!), tylko furiom daje możliwość szarży w varghoulfa (uznałem, że 8 ataków z S5 to statystycznie 2 woundy, ja oddam i zabije więcej, a mogę się jeszcze uleczyć). Furie łapią się na tą pułapkę. Varghulf ustał, w następnej turze furie dostają klocek szkieletów na bok. Furie wyparowują zgodnie z przewidywaniami, niestety ostatnia furia wkłada patyk w oko varghulfa i go zabija.

W międzyczasie wampir dostaje -2T z czaru. Idzie w niego strzelanie z 2x4 flamerów i działo, ale nie dostaje nawet rany :D Kości bardzo skrzywdziły przeciwnika. Następnie wampir wpada w rydwan slanesha, zabija i idzie polować dalej. Zdrowe vargheisty szarżują we flamery. Wbijam 7 ran, przeciwnik zdaje 6 wardów ;) Ten combat będzie trwał jeszcze długo, końcąc się ostatecznie śmiercią vargheistów.

Turbo klocek cyckowęży wpada w bloodknightów, ale siła 3 nie robi na nich dużego wrażenia. Dzięki kontrszarży to ja zabijam ostatecznie więcej i wygrywam kombat. Dzięki temu w następnej turze udaje się wpakować na bok klocek szkieletów i oddział wyparowuje.

Koniec bitwy to popis wampira. Zostaje na 1 woundzie i w tej sytuacji przyjmuje canona na twarz. Zdaje sejwa, otrzepuje się i zabija działo. Gdzieś tam w tle ghule z ambusha zabijają jeden oddział flamerów.

Tu mega zabolał brak możliwości wskrzeszania. Gdybym mógł wskrzesić 1 wounda na lordzie to nie oddałbym 200+ punktów.

Report by r0m



Vampire Counts - Warriors of Chaos

Żaden z nas nie miał żadnego strzelania, żadnych pocisków, po prostu ustawiliśmy się i ruszyliśmy na siebie ;) Ja w drugiej turze robię 2 łączone szarże - oddział dragon ogrów po lewej atakują vargheisty i varghulf, a oddział dragon ogrów po prawej atakuje lord i blood knights. O ile ten po prawej wyparował w sekundę, to drugi zdał jakąś chorą liczbę sejwów i ostatecznie z 16 ataków zadałem tylko 3 woundy. Odmachnęli się ładnie i vargheisty i varghulf dość szybko się posypały.

W następnej turze kawaleria chaosu dostaje szarżę od tyłu bloodków+wampira. Zostają złamani ale uciekają za zombie, ja nie mogę dogonić. Dzięki temu kawaleria zbiera się idealnie na baggage train i go niszczy :) W międzyczasie ghule wchodzą z ambusha i dostają szarże konnych maruderów. Ten combat będzie trwał do końca bitwy i zakończy się zniszczeniem maruderów przez ostatniego heroicznego ghula.

Bloodki i wampir kręcą się po mapie ostatecznie zabijając pozostałe dragon ogry i giant spawna. Pozostaje kwestia oddziału kawalerii chaosu z lordem. Zastawiam ich zombie, tak, że muszą w nich szarżować. Zombie dzielnie ustają, co pozwala szkieletom przeprowadzić szarżę na bok. Kilka tur kombatu, break na jakieś -5 i kawaleria elegancko ucieka z mapę :)

Czyszczę stół, ale tracę 2 oddziały i baggage train.