„Król Czarnoksiężnik wybrał na cel swego ataku wodza Gondorczyków. Eärnur dotrzymałby mu pola, lecz jego koń nie zniósł tego natarcia, spłoszył się i poniósł jeźdźca daleko, nim książę zdołał go opanować. Wtedy Król Czarnoksiężnik zaśmiał się głośno, a nikt z tych, którzy ten śmiech słyszeli, nigdy nie zapomniał jego zgrozy. Lecz oto nadjechał na białym koniu Glorfindel i w samym środku tego szyderczego śmiechu Król Czarnoksiężnik rzucił się do ucieczki i zniknął w ciemnościach”
