Przemekmarczyk (Reclamation of Osgiliath)

Fleetmaster (Corsair Fleet)
W cieniu żagli, co nocą płoną,
płynie ku wojnie flota czerwoną.
Dalamyr, wódz, którego imię
szepczą fale w mrocznym dymie.
Czarną chustą twarz zakrywa,
śmierć i zdradę w sercu chowa.
Nie ma orła, co w locie śpiewa,
by nie runął, gdy kusza grzmi w nieba.
Nie ma smoka, co w płomieniach tańczy,
który uniknie sidła korsarzy.
Bo w ogniu bitwy, w krzyku i huku
Dalamyr sieje zniszczenie w mroku.
Z portów Umbaru wyrusza dumny,
kapitan floty, cień nieprzełomny.
I w pieśniach wrogów, cichych jak morze,
brzmi groza imienia, które ich położy.
